30 lipca 2016

KARDIGAN *KOKON* KTÓRY USZYŁOBY NAWET DZIECKO...


Tak...chwytliwy tytuł to połowa sukcesu w blogerskim światku :) spieszę jednak wyjaśnić, że tytuł w tym akurat przypadku w stu procentach pokrywa się z rzeczywistością, ponieważ kardigan-narzutkę szyje się naprawdę banalnie prosto.

Tutaj nawet nie podam kroków do wykonania ponieważ wszystko jest bardzo proste...

Potrzebujemy:
- przynajmniej 1 metr kwadratowy materiału (1M x 1M) ,w wersji dla osób szczuplejszych do których niestety nie należę więc ja użyłam innych wymiarów - ja użyłam dzianiny wiskozowej ale świetnie sprawdzi się tutaj dzianina swetrowa i na jesień będzie jeszcze lepsza
- ściągacz, mój jest gładki bo akurat taki miałam w odpowiednim kolorze, ściągacz i rękawki można sobie odpuścić wtedy będzie jeszcze banalniej
- przybory krawieckie oraz maszyna do szycia

 Ja wykroiłam  sobie prostokąt o takich wymiarach (podaję z zapasami na szwy i podwinięcia brzegów) jeśli wolicie dłuższą i szerszą narzutkę modyfikujcie wymiary (następnym razem użyję dłuższego kawałka tak na około 130 cm żebym mogła się fajnie otulić kardiganem)



Podwinęłam na dwa razy brzegi (te 110 cm).
Krótszych brzegów nie podwijałam ponieważ będą w większości zeszyte ze sobą.
Teraz złożyłam prostokąt w taki sposób zawijając niepodwinięte brzegi:




 Os rogu zaznaczyłam 18 centymetrowy odcinek, który będzie otworem na rękę i pozostanie on niezeszyty:
Resztę spięłam szpilkami i przeszyam ściegiem prostym na lewej stronie materiału:

Kolejną rzeczą którą sobie dosłownie wymyśliłam były niby-rękawki, na jednym z blogów którymi się zainspirowałam szyjąc rękawki były po prostu z prostokąta, ja wymyśliłam sobie aby były w takim kształcie (to co pokazuje nie jest zgodne z zasadami konstrukcji prawdziwego rękawa dlatego nazwałam te twory 'niby-rękawkami" i w zupełności wpasowują się do takiej szybkiej narzutki)


Złożyłam je na pół i zeszyłam:
Przypięłam prawą stroną do prawej strony kardiganu w taki sposób aby brzeg rękawa znalazł się w niezeszytym otworze:



Otwór nie był obrzucany a ponieważ ten bok w którym się znajduje został zeszyty częściowo (zostawiałam właśnie te 18 cm) wywinęłam po pół cm pozostałe z zapasów na szew na lewą stronę i na lewej przyszywałam niby rękawki:

Na koniec doszyłam do nich ściągacz gadki:

Voila !
Kardigan gotowy...
Niby rękawki to mój własny eksperyment, pewnie będą głosy krytyki ale sprawdziły się fajnie!







cardigan, cocon cardigan, pattern, free pattern, sewing pattern, cardigan

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Na jesień będzie fajny z dzianiny swetrowej😃

      Usuń
  2. Świetny DIY!
    Szkoda, że tak mało robisz kursików dla dorosłych...

    OdpowiedzUsuń