25 sierpnia 2016

BLUZA DWUSTRONNA ... BO OD PRZYBYTKU GŁOWA NIE BOLI...



Tytułem wstępu...bluza powstała już jakiś czas temu ale oczywiście nie miałam do dzisiaj czasu, żeby przetworzyć zebrany materiał. Nic straconego, cytując klasyka "Winter is coming" więc tutorial na pewno się Wam przyda w nadchodzących miesiącach. Bluza w pierwotnym zamyśle miała być prosta, jednowarstwowa, potem doszła podszewka, aby w finale stać się bluzą dwustronną...Ja już zaczynam planować jesienną garderobę a Wy?

Potrzebne rzeczy:
- materiały:
* polar, nie wiem nawet jaka gramatura, ale taki grubszy, z odzysku tzn. z nowej męskiej bluzy
* dresówka pętelka, też z odzysku :P a właściwie z wyprzedaży, nie miałam na nią pomysłu i początkowo miała być tylko i wyłącznie podszewką, a finalnie została drugą stroną bluzy
* u mnie jakieś kawałeczki wygrzebane z pudła na worki kieszeni (co z resztą widać na zdjęciach w dalszej części)
* ściągacz gadki, kawałki na obszycie okrągłych kieszonek
* zamek kostkowy rozdzielczy
* dwustronny suwak, który dokupuje się osobno do zamka
* przybory krawieckie
* no i oczywiście wykrój...mój pochodzi stąd KLIK i jest szablonem na t-shirt z długim rękawem, dostępne do pobrania rozmiary to 80 do 146 ...Modyfikowałam szablon rozcinając przód oraz dodając kaptur, ale możecie użyć dowolnego wykroju na bluzę jaki posiadacie , zawsze można rozciąć przód



Zaczęłam oczywiście od skrojenia części szablonu obydwu warstw bluzy (kaptur dodałam potem i opisałam jego powstanie w dalszej części):

Pamiętając aby do dwóch połówek przodu dodać  po 1 cm zapasu na szwy (będziecie do nich przecież przyszywać zamek):

Teraz czas na OKRĄGŁE KIESZENIE które można sobie bardzo prosto "dorobić" do każdej bluzy czy spodni.
Ja formę połowy koła odrysowałam po prostu od pudełka najpierw przymierzając do połowy przodu, czy otwór nie będzie za duży:




Dlaczego tak wygląda gotowy szablon kieszeni? A no dlatego, że koło ze środka trzeba wyciąć i będziemy mieć jeden z worków kieszeni, a drugi będzie pełny, taki jak na rysunku (tylko spróbujcie sobie wyobrazić brak koła ). Oto obydwie części worka kieszeni:

Następnie odrysowałam otwór w kieszeni na obu połowach przodu i wycięłam:

Skroiłam także worki kieszeni, po dwie sztuki (dwie z wyciętym kołem i dwie pełne):

Centymetrem krawieckim odmierzyłam długość plisek ze ściągacz które potem będę wszywać w otwory. Trzeba pamiętać że od długości która nam wyjdzie należy przy ściągaczu odjąć jeszcze trochę z długości (ja odjęłam około 2-2,5 cm) a szerokość należy liczyć podwójnie, bo przecież pliska będzie złożona (u mnie złożona ma 2 cm, więc cięłam prostokąt o szerokości 4 cm):


Mając gotowy złożony (prawa strona na zewnątrz) na pół ściągacz przypięłam go dobrze szpilkami do otworu i przyszyłam ściegiem prostym:


Teraz na ściągacz naszyłam po tej samej linij szycia jeden z worków kieszeni, ten z wyciętym otworem układając go prawą stroną w dół tak aby dotykała ściągacza (w wersji ciut trudniejszej daje się ściągacz i na niego od rzu ten worek kieszeni i wtedy zszywa się wszystko za jednym razem):







Ogólnie to teraz jedną części worka kieszeniowego i ściągacz mamy naszyte na prawej stronie bluzy więc odwracamy wszystko na lewą stronę:


I stębnujemy na prawej stronie wzdłuż kieszonki:



Na tak przygotowany worek kieszeni nałożyłam drugi "pełny" worek przypięłam do tego już przyszytego i zeszyłam, tym razem ściegiem owerlokowym:







Ponieważ mój wykrój nie miał kaptura  musiałam go sobie skonstruować. Nie jestem dobra z  opisywania konstrukcji, ale mniej więcej chodzi o to, aby zmierzyć wykrój od połowy podkroju szyi z tyłu do końca przedniej części bluzy:
i to jest podstawa kaptura, resztę robiłam na wyczucie i mierząc do kaptura z innego wykroju, głównie chodzi o to, aby ta część która będzie wszywana do bluzy miała tą długość którą zaznaczyłam wyżej na niebiesko i niżej również:
Jest to konstrukcja kaptura w ogromnym uproszczeniu, ale tutaj się sprawdziła nienajgorzej

Mając wszystkie części układanki zaczęłam je ze sobą łączyć , zeszyłam kaptury, osobno polarowy i osobno dresówkowy, zeszyłam także korpusy bluz:

Bluzy zeszywamy w tych punktach:








Kolejny krok to doszycie kapturów, przypinamy je prawą stroną do prawej strony bluzy i szyjemy:



Po wykonaniu tych wszystkich czynności mamy po prostu dwie bluzy a właściwie kamizelki ponieważ nie mają one jeszcze wszytych rękawów:



Teraz pora na zamek. Mój nie do końca wyszedł jak chciałam,bo pierwszy raz korzystałam z dwustronnego suwaka ( kupionego TUTAJ U CZEREMCHY) który jest szerszy od standardowego i wszyłam zamek ciut za szeroko obawiając się aby suwak nie zahaczał o brzegi i dobrze się przesuwał. Ja wszywam zawsze zamek do jednej z części bluzy, widziałam metodę gdzie zamek jest wszywany dopiero przy łączeniu bluz w jedno, ale mój sposób jest wygodniejszy bo wiem że później zamek mi się nie przesunie. Wszywanie zamka bardziej szczegółowo opisywałam już TUTAJ więc nie będę się aż tak szczegółowo powtarzać. Generalnie należy pamiętać o tym, żeby jeśli materiał jest cieńszy podkleić miejsce wszywania zamka na lewej stronie flizeliną (jest taka taśma flizelinowa nadająca się świetnie w tym celu). Ja wszywałam do grubego polaru więc opuściłam etap podklejania. Zamek albo rozpinamy i układamy prawymi stronami do prawej strony bluzy, tak aby ząbki były skierowane na zewnątrz i w przeciwne strony, jak na rysunku (Picasso ze mnie żaden ale chodziło mi o pokazanie zasady):

Albo jak zrobiłam to ja przykładamy do jednej ze stron zapięty prawą stroną do prawej strony bluzy, przyszywamy, rozpinamy i z drugiej strony układamy odpiętą część i także przyszywamy, tą metodą ząbki wychodzą również "na zewnątrz" .Pamiętamy też zanim wszyjemy końcówki zamka w bluzę aby w tej chwili zmienić suwak na dwustronny, wystarczy ściągnąć zwykły suwak górą zamka i założyć nowy:












 Ok...zamek juz mamy teraz czas na wszycie rękawów. Najpierw składamy rękaw i zeszywamy go:
Obracamy go na prawą stronę zaznaczamy szpilką miejsce złożenia rękawa na pół na główce rękawa i wsadzamy do otworu na rękaw tak, aby szew na rękawie był styczny ze szwem bluzy (łopatologicznie z tym szwem pod pachą) i aby zaznaczone szpilką miejsce było styczne ze szwem ramieniowym rękawa:
Zaznaczone szpilką miejsce na główce rękawa złożonego na pół







W tej chwili mamy dwie całkiem odrębne bluzy (no może jedna nie ma zamka ) teraz musimy je połączyć ze sobą. Wkładamy jedną część w drugą tak aby ich prawe strony znajdowały się w środku, wewnątrz powstałej "kanapki" :


Dobrze spinamy szpilkami pilnując aby szwy obydwu bluz schodziły się dokładnie ze sobą:

Przeszywamy całość jak zaznaczyłam strzałkami:
Następnie zeszywamy dół z dwóch stron, jak pokazują strzałki) zostawiając otwór na przewrócenie bluzy na prawą stronę (ja zostawiłam go w miejscu zaznaczonym kółkiem):




Obracamy bluzę na prawą stronę przez pozostawiony otwór:

 Pozostało wykończenie rękawów, które teraz możemy albo wyciągnąć przez pozostawiony otwór i zeszyć ze sobą prawą stroną do prawej (analogicznie ze ściągaczem- i te metody pokażę innym razem). W wersji chyba najprostszej dla początkujących lub leniwych(no dobra, mających mało czasu) zawijamy kawałek (u mnie około 2 cm) rękawa do wewnątrz w obu bluzach i przeszywamy blisko krawędzi ściegiem prostym.


 Pozostało tylko zaszyć otwór ściegiem ręcznym krytym:


Po wykonaniu tej czynności przestębnowałam jeszcze całą bluzę naokoło na szerokość stopki:

Linią zaznaczyłam całe stębnowanie
A efekt końcowy jest taki...















jak uszyć dwustronną bluzę, jak uszyć bluzę, szycie bluzy, double sided hoodie, hoodie free sewing pattern, hoodie diy, hoodie tutorial zippered hoodie sewing

2 komentarze:

  1. O raju! Naprawdę szacunek! Ja póki co się męczę z wykończeniem prostej bluzy reglan owej a takie cuda to marzenie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz radę w razie co pomożemy w grupie :D

      Usuń