19 września 2016

KOMBINEZON NA CHŁODNE DNI...


Postanowiłam w końcu zaprezentować Wam uszyty przeze mnie kombinezon, uszyłam go dokładnie początkiem sierpnia i u nas się sprawdził w chłodniejsze dni :) Szyłam go w pośpiechu na wycieczkę w góry, bo pogoda miała nas nie rozpieszczać a nocleg w schronisku już zarezerwowany. To był strzał w dziesiątkę, rano temperatura na górze wynosiła dokładnie...6,5 stopnia (! tak, dobrze widzicie!). Kombinezon to fajna, moim zdaniem, alternatywa dla bluzy i spodni, no i przede wszystkim plecy są cały czas zakryte :)



Do uszycia takiego kombinezonu będziemy potrzebować:
  • jakiejś dzianiny/dwóch, najlepiej dresowej, a jeszcze lepiej dresowej-drapanej (tej z misiem od spodu )
  • czegoś na podszewkę kaptura, u mnie sprawdził się jersey 100% bawełny
  • zamka... spiralny czy kostkowy to już tylko Wasza decyzja
  • ściągacza prążkowego
  • taśmy bawełnianej o grubości 2 – 2,5 cm
  • kawałka sznurka bawełnianego i dwóch plastikowych końcówek
  • opcjonalnie czegoś „puchatego” na misiowe uszka
  • wykroju...tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana no bo nie każdy umie sobie skonstruować taki kombinezon, ja korzystałam z gotowego, darmowego szablonu dostępnego do pobrania w pliku PDF i wydruku ze strony:
    niestety kaptur dostępny w gotowym szablonie nadaje się jedynie do kosza (uwierzcie na słowo) i trzeba sobie kaptur skonstruować samemu – to jedyne „ale”...

Przygotowujemy dresówkę, składamy na pół prawą strona do środka i odrysowujemy szablon. Mój jest podzielony tzn. nogawki są przecięte aby były łączone z dwóch materiałów:





Ogólnie po odrysowaniu mamy tyle wyciętych elementów:

 
No i oczywiście uszka, które wszyjemy potem do kaptura:


Jak już wcześniej wspominałam kaptur musicie sobie skonstruować samodzielnie...takie prawdziwe DIY . Mój wygląda w taki sposób (jest z 3 części, ale środkowy pasek nie będzie przez środek tylko z przodu, jak potem zobaczycie):


 
Moim pierwszym krokiem po wyrysowaniu sobie nowego kaptura było zeszycie misiowych uszek, części kaptura i wszycie uszu w odpowiednie miejsce:


 
Doszycie podszewki z jerseyu (zszywamy tylko przody kapturów ) oraz wymierzenie i obrzucenie dziurek prze które wciągnęłam potem sznurek:






Ponieważ podzieliłam nogawki kombinezonu na dwa kolory, następnym krokiem było zeszycie ze sobą nogawek i przestębnowanie dla lepszego efektu na prawej stronie:

 
Teraz pora na zamek...Wszywałam go od razu z taśmą bawełnianą, która stanowić miała maskowanie zamka na lewej stronie kombinezonu i powiem Wam, iż sprawdziła się nad wyraz dobrze czyli prosto, szybko i bez kombinacji...
Jednak najpierw zaczęłam od rozpięcia zamka oraz ułożenia jego części ząbkami na zewnątrz i prawą stroną w dół do materiału, wywinięciu końcówek na górze oraz wstępnym przypięciu szpilkami. Na tak przygotowanym zamku ułożyłam równo odpowiednio dłuższe kawałki czarnej taśmy bawełnianej, przypięłam wszystko porządnie i przyszyłam używając stopki dedykowanej do wszywania zamków:




Taśma bawełniana






 
No to mamy zamek :) ostatnim szlifem jest przestębnowanie go na prawej stronie służące również przyszyciu na lewej stronie taśmy bawełnianej maskującej wszyty zamek ufff:


Tu już zdjęcie co prawda po zeszyciu całości ale zapomniałam wcześniej pokazać stębnowanie

Teraz pozostało zeszyć całość kombinezonu, wszyć kaptur, rękawy i wykończyć detale...
Zacznijmy od zeszycia całości, robimy to w miejscach zaznaczonych tutaj:


oraz w kroku, tutaj szyłam jak zawsze ściegiem potrójnym prostym bo jest on wzmacniany i elastyczny:


 
I jak? Zaczyna Wam już pomału przypominać kombinezon?

Teraz zeszywamy rękawy, zaznaczamy środek główki rękawa, spinamy w punktach stycznych ( szew pod pachą ze szwem na rękawie oraz szew na ramieniu z miejscem zaznaczonym na główce rękawa) i wszywamy do kombinezonu:





 
Wykończenie...
 
Jednym z wykończeniowych detali jest tunel na sznurek w kapturze. Spinamy kaptur szpilkami i przeszywamy w odpowiadającej nam odległości od brzegu ściegiem prostym:



 
Dla wygodniejszego wszywania kaptura można przeszyć go na dole szerszym zygzakiem, żeby połączyć podszewkę zwierzchnim materiałem przed przyszyciem kaptura do kombinezonu:
Kaptur wszywany jest również z taśmą bawełnianą mającą zamaskować szew na karku.
Układamy kaptur prawą do prawej na kombinezonie, na tym taśmę bawełnianą z brzegami zawiniętymi do środka, spinamy i wszywamy:



Następnie wszytą już taśmę przypinamy szpilkami do kombinezonu na lewej stronie i stębnujemy pod kapturem na prawej oraz wciągamy sznurek ze stoperami:






 
Ok już prawie koniec obiecuję :)
Ostatnie 'wykończeniowe szlify' to rękawy i nogawki. Do wykończenia rękawów użyłam ściągacza prążkowanego, a nogawki po prostu podwinęłam „na raz” i wciągnęłam w tunele gumkę (można również tutaj użyć ściągacza, jednak ja nie miałam go na tyle niestety).Ponieważ nie posiadam overlocka :( ściągacze zawsze wszywam ściegiem owerlokowym:




Dobrnęliśmy takim oto sposobem do końca...mamy kombineon...mo prezentuje się tak:

















overall, baby overall sewingattern, free overall pattern,free sewing pattern, bear overall

5 komentarzy:

  1. Cudowny������

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały jest! Świetny wzór i krój;D bardzo praktyczny na spacery w chłodniejsze dni;)
    Pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na chłodne dni jest idealny 😊 wzór z dresówka.pl ( uwielbiam go)

      Usuń